“Mówią, że diabeł jest najsilniejszy kiedy odwracamy wzrok. Jak program, który po cichu pracuje w tle, gdy robimy co innego. Nazywają je demonami. Aktywne bezinterakcji z użytkownikiem. Monitoring, notywikacje, pierwotne żądze, ukryte wspomnienia, nieświadome zwyczaje, zawsze obecne i aktywne. Próbujemy postępować właściwie i grzecznie, zmienić coś na lepsze. Gówno warte. Nie liczą się intencje, nie kierują nami. Robią to demony. Mam ich wiecej niż inni.”
Pewien bankier zalał sobie sosem kamizelkę. Krawat zalał tez. I spodnie w sosie miał. Cały zalał się. Wiec pochowali go w kamizelce zalanej sosem i w mokrych spodniach. Zmarł zalany sosem. Brudny staruch.
Anonymous asked: jak sie nazywasz ?
Karolina:)
Złapał mnie za podbródek i delikatnie przyciągnął do siebie. Tak bardzo różniliśmy się wzrostem, że oczy miałam na poziomie jego klaty. Odchylił moją głowę, po czym wolno, wolniutko pochylił się. Jeszcze zdążyłam pomyśleć: “To się nie dzieje naprawdę”, zanim poczułam, jak jego wargi delikatnie przyciskają się do moich. Zamknęłam oczy. Jego usta poruszyły się lekko, nos otarł o mój. Gdy poczułam, że nieznacznie się odsuwa, otworzyłam oczy. Jego twarz była tak blisko, że straciła wyrazistość. Jeszcze parę centymetrów dalej i zaczął wyglądać bardziej znajomo, zarys zmieniał sie z powrotem w twarz Pająka. Zmarszczył brwi, puścił mnie i podniósł ręce, jakby się poddawał.
- sorry -powiedział - przepraszam.
- nie -odpowiedziałam szybko - nie przepraszaj.
Sięgnęłam do jego karku, przyciągnęłam do siebie i pocałowaliśmy się znowu. I zatraciliśmy sie w sobie nawzajem, delikatnie badając twarze i rysy, które mogłyby się wydawać, tak dobrze znaliśmy. W deszczu, w ciemności, w kompletnie innym wymiarze.