The Latest

Nov 2, 2016 / 27 notes

“Mówią, że diabeł jest najsilniejszy kiedy odwracamy wzrok. Jak program, który po cichu pracuje w tle, gdy robimy co innego. Nazywają je demonami. Aktywne bezinterakcji z użytkownikiem. Monitoring, notywikacje, pierwotne żądze, ukryte wspomnienia, nieświadome zwyczaje, zawsze obecne i aktywne. Próbujemy postępować właściwie i grzecznie, zmienić coś na lepsze. Gówno warte. Nie liczą się intencje, nie kierują nami. Robią to demony. Mam ich wiecej niż inni.”

Bo nie jest tak że zło
To Hitler albo Stalin
Zło jest w każdym z nas
Zło robimy sami

Bo nie jest tak że zło
To Putin czy Bin Laden
Ty też w domu masz
Własny swój karabin

Maria Peszek
Jul 13, 2016 / 7 notes
Oczyma duszy widziała tych chłopców - prawdziwych bądź wymyślonych - pływających w zbiorniku jak przemoknięte szczeniaki. Widziała, jak idą pod wodę i wypływają na powierzchnię, plując i prychając. Potem coraz mocniej uderzali rękoma i nogami, kiedy zaczęła ich ogarniać panika. Przemoczone trampki biły wodę. Palce bezskutecznie poszukiwały jakiegoś oparcia wzdłuż gładkich stalowych ścian rękawa. Czuła smak wody, którą musieli się zachłystywać. Słyszała głuche echo ich okrzyków. Ile to trwało ? Piętnaście minut? Pół godziny ? Jak długo trwało, zanim zaczęli bezwładnie unosić się na wodzie, twarzą do dołu, jak dziwne ryby oczekujące, aby następnego dnia znalazł ich tu dozorca ?
~ Stephen King “To”
Jul 4, 2016 / 2 notes
Jun 24, 2016 / 3 notes

Pewien bankier zalał sobie sosem kamizelkę. Krawat zalał tez. I spodnie w sosie miał. Cały zalał się. Wiec pochowali go w kamizelce zalanej sosem i w mokrych spodniach. Zmarł zalany sosem. Brudny staruch.

Umierają. Ogrzewają się ciepłem słońca, zaś gdy to je opuści… umierają.[…] Taka jest natura. Okrutny jest świat, w którym się ginie. Stworzenia pożerają się wzajem pod naszymi stopami.[…] Piękno jest kruche.
Crimson Peak
Mar 21, 2016 / 5 notes
W ogóle ich nie rozumiem, pomyślała. Nie wiem, dokąd chodzą, co robią, czego chcą… ani co z nich wyrośnie. A czasami… o Boże, czasami ich oczy są takie dzikie i boję się o nich, i boję się ich…
Stephen King “To“
Mar 14, 2016 / 1 note
Nov 18, 2015 / 4 notes

Anonymous asked: jak sie nazywasz ?

Karolina:)

“Wszystkie fałszywe ryje służą mi dobrą radą.”
~ Kali
Dec 19, 2014 / 1 note
“I wtedy jego stopa poślizgnęła się na mokrym kamieniu i stracił równowagę. Przez ułamek sekundy chwiał się na krawędzi, cały czas wpatrując się we mnie, szaleńczo wymachując ramionami…a potem zniknął, poleciał do tyłu z zaskoczeniem na twarzy. To było błyskawiczne, nierealne. Nie krzyczałam, chociaż ktoś daleko w dole zaczął. Patrzyłam tylko, jak obraca się w powietrzu, trzepocząc ramionami, desperacko usiłując złapać się czegoś. Nie spadł na ziemię. Dach nawy głównej zatrzymał jego upadek. I złamał mu kręgosłup… Leżał tam, patrząc w górę, z rozrzuconymi rękami i nogami, bez życia. Ostatni raz spojrzałam mu w oczy. Nadal były szeroko otwarte, zaskoczone, ale już mnie nie widziały. Już tam nikogo nie było… Jego numer zniknął…”
~Jemma
Aug 18, 2014 / 5 notes
Mar 29, 2014 / 2 notes

Złapał mnie za podbródek i delikatnie przyciągnął do siebie. Tak bardzo różniliśmy się wzrostem, że oczy miałam na poziomie jego klaty. Odchylił moją głowę, po czym wolno, wolniutko pochylił się. Jeszcze zdążyłam pomyśleć: “To się nie dzieje naprawdę”, zanim poczułam, jak jego wargi delikatnie przyciskają się do moich. Zamknęłam oczy. Jego usta poruszyły się lekko, nos otarł o mój. Gdy poczułam, że nieznacznie się odsuwa, otworzyłam oczy. Jego twarz była tak blisko, że straciła wyrazistość. Jeszcze parę centymetrów dalej i zaczął wyglądać bardziej znajomo, zarys zmieniał sie z powrotem w twarz Pająka. Zmarszczył brwi, puścił mnie i podniósł ręce, jakby się poddawał.
- sorry -powiedział - przepraszam.
- nie -odpowiedziałam szybko - nie przepraszaj.
Sięgnęłam do jego karku, przyciągnęłam do siebie i pocałowaliśmy się znowu. I zatraciliśmy sie w sobie nawzajem, delikatnie badając twarze i rysy, które mogłyby się wydawać, tak dobrze znaliśmy. W deszczu, w ciemności, w kompletnie innym wymiarze.